52 transplantacje wątroby wykonał w 2020 r. zespół specjalistów z Kliniki Chirurgii Ogólnej, Endokrynologicznej i Transplantacyjnej Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Szpital zajął tym samym drugie miejsce w Polsce pod względem liczby przeszczepień tego narządu.

O sukcesie trójmiejskich transplantologów poinformował w czwartek zespół ds. organizacji i promocji Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego (UCK) w Gdańsku. W przekazanym mediom komunikacie wyjaśniono, że powstanie w szpitalu ośrodka zajmującego się kompleksowym leczeniem chorób wątroby zainicjowały: zespół transplantacji wątroby pod kierunkiem dr. Piotra Remiszewskiego i zespół kwalifikujący prowadzony przez dr Annę Drobińską przy współpracy z Kliniką Anestezjologii i Intensywnej Terapii, kierowanej przez prof. Radosława Owczuka.

Jak podkreślił cytowany w komunikacie prasowym dr Piotr Remiszewski z Kliniki Chirurgii Ogólnej, Endokrynologicznej i Transplantacyjnej, taka liczba przeszczepów to duży sukces. Lekarz dołączył do zespołu gdańskiego szpitala w październiku 2019 r. i od tego momentu transplantacje wątroby wyraźnie przyspieszyły. W 2019 przeprowadzono ich 11, rok później było ich już prawie pięć razy więcej.

Według dra Remiszewskiego wynik ten udało się osiągnąć dzięki współpracy m.in. z dyrekcją szpitala, władzami Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i z innymi klinikami.

„Cała struktura jest bardzo dobrze zorganizowana, a koordynacja pracuje wręcz doskonale. To sprawia, że program transplantacyjny bardzo prężnie się rozwija. UCK jest jedynym szpitalem w Polsce, gdzie przeszczepia się prawie wszystkie narządy. W jednym miejscu dokonuje się transplantacji serca, wątroby, nerek, płuc, rogówek oraz wysp trzustkowych. Tylko aktualnie trzustki się nie przeszczepia” – wyjaśnił transplantolog.

Zwrócił też uwagę, że taką liczbę przeszczepień wątroby udało się osiągnąć w niesprzyjających warunkach pandemii i przy mniejszej liczbie dawców.

„Jeśli przeanalizuje się wykres liczb transplantacji i zgłoszeń, widać takie dwie dolinki – jedna to marzec, a druga to wrzesień. To się pokrywa z falami pandemii. Cały nakład i wysiłek ochrony zdrowia był skierowany na leczenie i niwelowanie skutków pandemii. W całej Polsce było zdecydowanie mniej zgłoszeń dawców” – powiedział dr Remiszewski.

W komunikacie poinformowano, że 52 transplantacje wątroby w minionym roku sprawiają, że UCK w Gdańsku zajęło drugie miejsce w kraju względem liczby przeszczepień tego narządu. Liderem jest Uniwersyteckie Centrum Kliniczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jak podano, w gdańskim szpitalu od 18 kwietnia 2018 r. przeszczepiono 70 wątrób w ramach programu transplantacji tego narządu. W bieżącym roku odbyły się już trzy przeszczepy.

„W 2020 r. w UCK wykonano również 16 przeszczepień serca, 128 szpiku, 84 rogówek, 102 nerek oraz 16 płuc” – wskazano.

Zwrócono uwagę, że pięćdziesiąte przeszczepienie wątroby w UCK poprzedziła skomplikowana akcja logistyczna. 12 grudnia ub. roku połączone zespoły z Klinik Chirurgii Ogólnej Endokrynologicznej i Transplantacyjnej oraz Kardiochirurgii i Chirurgii Naczyniowej UCK przeprowadziły pierwsze wspólne, „lotnicze” pobranie wielonarządowe. Ekipy musiały udać się znad Bałtyku pod Tatry. W szpitalu w Zakopanem pobrały od zmarłego dawcy wątrobę i płuca. Na narządy w Gdańsku czekało dwóch biorców.

„Dzięki sprawnej koordynacji, możliwości korzystania z transportu lotniczego (na odcinku Gdańsk -Rębiechowo – Kraków-Balice użyto samolotu PILATUS PC-12) oraz płynnemu przejazdowi do Zakopanego czas liczony od wyjazdu zespołu z UCK na przeciwległy kraniec Polski, pobranie narządów i powrót wyniósł zaledwie 11 godzin. W rezultacie udało się zrealizować przeszczepienie zgodnie z ograniczeniem czasowym niedokrwienia pobranych narządów” – czytamy w komunikacie.

Dodano, że w trakcie drogi powrotnej zespołów pobierających biorcy narządów przebywali już na salach operacyjnych. Przeszczepienie płuc wykonano u pojedynczego biorcy z Krajowej Listy Oczekujących. Przeszczepienie wątroby przeprowadzono u biorcy zgłoszonego do transplantacji w trybie pilnym.

Tak niewiele trzeba by uratować komuś życie. Wystarczy podpisać oświadczenie woli i tym sposobem wyrazić zgodę na życie dla kogoś kto na organ oczekuje.

Podpisać oświadczenie woli możesz tutaj: https://www.dawca.pl/klub-dawcy/deklaracja-dawcy

W imieniu the European Public Health Alliance (https://epha.org/cleanair/) i Polskiego Towarzystwa Programów Zdrowotnych zapraszamy do uczestnictwa w bezpłatnej konferencji (link do rejestracji poniżej), organizowanej przez nasze obie organizacje , a dotyczącej raportu przygotowanego przez CE DELFT o kosztach zdrowotnych ponoszonych przez 432 miasta europejskie, w tym wybrane duże miasta polskie.

Tytuł konferencji: Online Discussion/Health in European Cities.
Konferencja odbędzie się 21 .10.2020 w godzinach od 10.30 do 12.00.

LINK: https://crm.epha.org/civicrm/event/register?reset=1&id=

W tym ciężkim okresie zdrowie jest dla nas najważniejsze! Dlatego też przypominamy jak skutecznie myć ręce.

Pamiętajcie również o dezynfekcji powierzchni oraz dłoni w mieszkaniu, miejscu pracy, samochodzie.

W obecnych czasach praktycznie codziennie można usłyszeć o nowych odkryciach w wielu dziedzinach nauki, również w medycynie. Tworzone są nowe leki, metody leczenia i badania, jednakże wciąż nie udało się zastąpić ludzkiego ciała. 

JEDYNA SZANSA

Na dzień dzisiejszy według danych Poltransplantu w Polsce zarejestrowanych jest około 1050 osób czekających na przeszczep nerki. Średni czas oczekiwania na nowy organ wynosi rok. Mogłoby się to wydawać krótko, jednak wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, z czym to się wiąże.

Pacjenci oczekujący na przeszczep nerki muszą być poddawani hemodializom trzy razy w tygodniu, trwającym średnio 4 godziny. Często oznacza to dla nich dojazd do miejsc, w których znajdują się ośrodki dializ. Niestety zazwyczaj jest to równoznaczne z rezygnacją z pracy, byciem uzależnionym od swojej rodziny, która musi dostosować się do nowych reguł funkcjonujących w domu. Innym rodzajem leczenia nerkozastępczego jest dializa otrzewnowa, dzięki której unika się uciążliwych dojazdów do szpitala. Jakkolwiek jest to metoda pozwalająca na utrzymanie większej samodzielności pozostaje związana z trudnościami organizacyjnymi a czasami komplikacjami, takimi jak np. zapalenie otrzewnej, które powodują konieczność zastosowania hemodializy. W najbliższych latach zapotrzebowanie na przeszczep nerki będzie wzrastać ze względu na coraz większa ilość chorych na cukrzyce, nadciśnienie tętnicze czy choroby serca.

NerkaNerka + trzustkaWątrobaSercePłucoRAZEM
10044134998391531

Statystyka przeszczepiania narządów od zmarłych dawców w 2017 roku.
Źródło: www.poltransplant.org.pl

Większość pacjentów niecierpliwie czeka na wiadomość ,,Dzień dobry, mamy dla Pana organ”. Jednakże zdarzają się osoby, które nie chcą lub nie mogą na niego czekać. Wtedy decydują się na zdobycie organu na tak zwanym czarnym rynku. Szacuje się, że 10 tysięcy nerek rocznie pochodzi właśnie z nielegalnego handlu organami.

W dzisiejszym świecie w internecie można kupić wszystko. Dosłownie wszystko, nawet człowieka, a raczej jego części. Wydaje się to niewyobrażalne? A jednak. Wśród zwyczajnych ogłoszeń można znaleźć te, w których równie zdesperowani sprzedawcy oferują swoje organy. Należą do nich części, bez których dalsze życie jest możliwe. Jest to między innymi nerka, płat wątroby czy szpik kostny. Oślepieni nagłą szansą poprawy swojej sytuacji finansowej, nie zwracają uwagi na warunki, w których przeprowadzany jest zabieg, ani na konsekwencje jakie niesie za sobą operacja. Do skrajnych przypadków sprzedawania własnych nerek dochodzi między innymi w Indiach, gdzie powstają wioski, w których każdy z mieszkańców oddał swój narząd.

W WAKACJE NA OPERACJE

            W ostatnich latach można usłyszeć również o turystyce transplantacyjnej. Polega ona na podróżach dawców i biorców do kraju, w którym dokonuje się przeszczepu. Ze względu na niskie koszta zabiegów, Pakistan stał się krajem, gdzie przeprowadza się tego typu operacje. Dawcy zazwyczaj pochodzą z państw ubogich, takich jak Nepal, Pakistan czy Kolumbia. Natomiast biorcy to zazwyczaj obywatele Australii, Arabii Saudyjskiej i Stanów Zjednoczonych. Mówi się, że obecnie 10% wszystkich przeszczepów nerek odbywa się w wyniku turystyki transplantacyjnej.

Pośród ogłoszeń zamieszczanych w internecie są tez takie, w których uczestniczą osoby trzecie w roli pośrednika. Skąd więc pochodzą te narządy? Prawda okazuje się zaskakująca. Organy często zostały pobrane bez zgody dawcy między innymi w wyniku porwań. W wielu filmach czy serialach pojawia się motyw zaginięcia zazwyczaj młodej kobiety, która odnajduje się po kilku  dniach z blizną po usunięciu nerki. Mogłoby się wydawać, że to kolejny wytwór fantazji reżysera, jednakże jest to historia inspirowana życiem. Co jakiś czas na całym świecie pojawiają się informacje o osobach porwanych, którym wycięto organy. Proceder ten zazwyczaj ma miejsce w krajach wschodniej Europy, Ameryki Południowej czy Azji.

W szczególności Chiny są krajem, w którym masowo łamane są podstawowe prawa człowieka. Większość narządów tam pobranych pochodzi od więźniów skazanych na smierć. Często egzekucja wykonywana jest w pobliżu szpitala, w którym zaplanowano przeszczep, w celu zminimalizowania czasu, kiedy organ jest poza organizmem człowieka. Powszechnie wiadomym jest, że żaden obywatel Chin dobrowolnie nie zgodziłby się oddać swojego narządu. Związane jest to z religią wyznawana w tym państwie, według której po śmierci człowiek przenosi się do innego świata, gdzie niezbędne jest posiadanie nienaruszonego ciała. Dzięki interwencji WHO wprowadzono zasadę pokrewieństwa pomiędzy dawcą, a biorcą, jednakże jest ona nagminnie ignorowana. Nie jest możliwe, aby jednoznacznie określić skalę tego procederu, ponieważ wszelkie dane takich operacji są utajnione.


Na mapie kolorem czerwonym przedstawiono kraje pochodzenia typowych dawców, kolor niebieski oznacza potencjalnych biorców.

NARZĄDY DLA BOGATYCH

Zapewne każdemu nasuwa się pytanie, ile kosztują narządy. Otóż ceny są skrajnie różne w poszczególnych krajach. W Polsce nerkę można kupić już za 30 000 zł, w Indiach za 2 000 zł, natomiast w Turcji cena wynosi nawet 450 000 zł. Trzustka ma zbliżoną wartość na całym świecie, która wynosi 350 000-400 000 zł. Do najdroższych narządów należą płuca i serce, które mogą kosztować nawet milion złotych. Oczywiście w wypadku dobrowolnej sprzedaży organu, dawca dostaje zaledwie niewielką część kwoty, którą płaci biorca.

KONSEKWENCJE

Zgodnie z ustawą o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów ,,kto rozpowszechnia ogłoszenie o odpłatnym zbyciu, nabyciu lub o pośredniczeniu w odpłatnym zbyciu lub nabyciu komórki, tkanki lub narządu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku” (art. 43) oraz ,,kto, w celu uzyskania korzyści majątkowej lub osobistej, nabywa, zbywa, pośredniczy w nabyciu lub zbyciu komórki, tkanki lub narządu bądź bierze udział w pobieraniu, przeszczepianiu komórek, tkanek lub narządów, zastosowaniu u ludzi komórek lub tkanek lub udostępnianiu pobranych wbrew przepisom niniejszej ustawy komórek, tkanek lub narządów pochodzących od żywego dawcy lub ze zwłok ludzkich, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 5 lat” (art. 44). W wypadku, gdy ktoś dopuści się wielokrotnego handlu organami, kara może wynosić nawet 10 lat pozbawienia wolności.

Prawo różni się w tej kwestii pomiędzy poszczególnymi państwami. W większości z nich transplantacje są dokładnie monitorowane, jednakże między innymi w Chinach wciąż nie udało się uregulować tej kwestii.

Absolutnym wyjątkiem jest Iran, gdzie handel organami jest legalny. Każdy może oficjalnie sprzedać swoją nerkę. W okolicy szpitali wisi wiele ogłoszeń zawierających  podstawowe informacje na temat dawcy takie jak grupa krwi, wiek, waga i numer telefonu. Tworzy to niespotykane w innym miejscu na świecie zjawisko- brak kolejek wśród biorców organów. Transakcje zawierane są dzięki pomocy organizacji non profit, które dbają o komfort dawcy. Co więcej, biorca płaci za część organu, a resztę finansuje państwo. Jednakże transakcje mogą być zawierane jedynie pomiędzy Irańczykami.

Walka o życie i desperacja doprowadzają chorych do skrajnych decyzji, których w innej sytuacji zapewne by nie podjęli. Cierpią na tym równie zdeterminowani ludzie, którzy oddają cząstkę siebie, aby poprawić życie swoje i swojej rodziny. Korzyści natomiast czerpią przestępcy, którzy bez skrupułów wykorzystują ciężką sytuację chorych. Proceder nielegalnego przeszczepiania organów powinien zostać zatrzymany, a winni nie mogą uciec od kary.

Autor: Ewelina Stępniewska

Szanowni Państwo,

w związku z tym, że od 25 maja 2018r. ma zastosowanie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych. Zgodnie z art. 13 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz. Urz. UE L 119 z 04.05.2016) informujemy, iż:

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Polskie Towarzystwo Programów Zdrowotnych (PTPZ) z siedzibą w Gdańsku.

Okres, przez który dane osobowe będą przechowywane:

1) dane osobowe przetwarzane w celu zawarcia lub wykonania umowy oraz wypełnienia obowiązku prawnego Administratora będą przechowywane przez okres obowiązywania umowy, a po jego upływie przez okres niezbędny do:
a) obsługi członków i klientów (np. obsługi reklamacji);
b) zabezpieczenia lub dochodzenia ewentualnych roszczeń przysługujących PTPZ,
c) wypełnienia obowiązku prawnego Administratora (np. wynikającego z przepisów podatkowych lub rachunkowych);
2) dane osobowe przetwarzane na potrzeby marketingu produktów lub usług własnych PTPZ na podstawie uzasadnionego interesu prawnego, będą przetwarzane do czasu zgłoszenia sprzeciwu przez osobę, której dane dotyczą;
3) dane osobowe przetwarzane na podstawie odrębnej zgody będą przechowywane do czasu jej odwołania. W przypadku udzielenia zgody na przetwarzanie przez Administratora danych transmisyjnych dla celów marketingu usług telekomunikacyjnych Administratora, dane będą przetwarzane jedynie przez okres obowiązywania umowy.

Prawa osoby, której dotyczą dane osobowe:

1) prawo dostępu do treści swoich danych osobowych, czyli prawo do uzyskania potwierdzenia czy Administrator przetwarza dane oraz informacji dotyczących takiego przetwarzania
2) prawo do sprostowania danych, jeżeli dane przetwarzane przez Administratora są nieprawidłowe lub niekompletne
3) prawo żądania od Administratora usunięcia danych
4) prawo żądania od Administratora ograniczenia przetwarzania danych
5) prawo do przenoszenia danych, czyli prawo do otrzymania dostarczonych Administratorowi danych osobowych oraz przesłania ich innemu administratorowi;
6) prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu Administratora lub wobec przetwarzania w celu marketingu bezpośredniego
7) prawo wniesienia skargi do polskiego organu nadzorczego lub organu nadzorczego innego państwa członkowskiego Unii Europejskiej, właściwego ze względu na miejsce zwykłego pobytu lub pracy osoby, której dane dotyczą lub ze względu na miejsce domniemanego naruszenia RODO
8) prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie (bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem)
9) prawo do uzyskania interwencji ze strony Administratora, wyrażenia własnego stanowiska i do zakwestionowania decyzji opartej na zautomatyzowanym przetwarzaniu danych.
Prawa wymienione w pkt 1)-6) i pkt 8)-9) powyżej można zrealizować m.in. poprzez kontakt z inspektorem ochrony danych kontakt z kontakt@ptpz.pl, z dopiskiem: „Ochrona danych osobowych”)

Pozostajemy z poważaniem,

Polskie Towarzystwo Programów Zdrowotnych z siedzibą w Gdańsku