Warning: session_start(): Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /index.php:2) in /wp-content/plugins/dawca/dawca.php on line 271

Warning: session_start(): Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /index.php:2) in /wp-content/plugins/dawca/dawca.php on line 271
Karolina – dawca szpiku! – Dawca.pl

Karolina – dawca szpiku!

Wszystko zaczęło się w listopadzie 2015r. , czyli troszkę ponad rok od mojej  rejestracji do bazy dawców komórek macierzystych. Zadzwonił telefon z informacją, że znalazła się osoba, która prawdopodobnie będzie potrzebowała mojej pomocy.

IMG_4371Bez wahania, w ogromnym szoku zgodziłam się na wszystko. Później badania krwi i po nich miałam czekać na wiadomość . Po około półtora miesiąca kolejny telefon i słysząc przemiły głos Pani Moniki obudziła się we mnie ogromna nadzieja, że zostałam wytypowana. Nie zawiodłam się, otrzymałam wszystkie niezbędne informacje o dacie pobrania i badań wstępnych oraz, że wybrano metodę pobrania szpiku z talerza kości biodrowej.

Na badania wstępne pojechałam do Warszawy, gdzie poznałam przesympatycznego Pana profesora i mimo małych komplikacji zostałam zakwalifikowana do pobrania. Niestety kilka dni po tym dowiedziałam się, że stan biorcy nie jest najlepszy i trzeba przesunąć datę pobrania. Miałam jednak nadzieję, że wszystko skończy się dobrze. Po pewnym czasie kolejny telefon, stan biorcy nadal nie pozwala na przeszczep, dlatego pobranie ponownie zostanie przesunięte.

IMG_3830Tym razem wszystko poszło już zgodnie z planem, krótko przed Wielkanocą mogłam podzielić się cząstką siebie. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że nie bałam się ani trochę, byłam bardzo pozytywnie nastawiona! Zabieg w znieczuleniu ogólnym trwał około godziny, wszystko odbyło się bez komplikacji. Czułam się naprawdę bardzo dobrze i jedyne co mi doskwierało to głód:).

 Jeszcze tego samego dnia zadzwoniła Pani Monika i dowiedziałam się, że biorcą jest dziecko, które nie ma nawet roku… A ponadto dzieli nas ocean.

Co wtedy czułam? Szczęście, radość, zaskoczenie, a w oczach miałam łzy wzruszenia. Byłam w ogromnym szoku, mój szpik powędruje tak daleko! Tak naprawdę chyba dopiero wtedy zdałam sobie sprawę co zrobiłam i uwierzyłam w to wszystko.

Kolejnego dnia wróciłam do domu, i zapewniam wszystkich, że przynajmniej w moim wypadku- zarówno dzień po pobraniu jak i teraz nie odczuwam żadnego, nawet najmniejszego bólu! Teraz czekam już tylko na informacje o stanie zdrowia mojego bliźniaka genetycznego:)

Kiedy to czytasz, wiedz, że ogromnie zachęcam Cię do rejestracji, to jest chwila, a w przyszłości możesz uratować komuś życie. Tego uczucia nie da się opisać, trzeba to przeżyć. Śmiało mogę powiedzieć, że jest to najlepsze co do tej pory zrobiłam w swoim prawie dwudziestoletnim życiu:)

WYDAWCA

Copyright © 2017 Dawca.pl