Warning: session_start(): Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /index.php:2) in /wp-content/plugins/dawca/dawca.php on line 271

Warning: session_start(): Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /index.php:2) in /wp-content/plugins/dawca/dawca.php on line 271
Daria – Dawca.pl

Daria

Rejestrując się do bazy dawców komórek macierzystych byłam pewna, że dobrze robię. Jedyne, czego się bałam to krwi i igieł – za bardzo tych widoków nie lubię. W życiu nie pomyślałabym, że mój Bliźniak będzie mnie potrzebował 10 miesięcy po rejestracji.

10152862_1067799509916636_974667957_nTo była sobota, dokładnie 14 marca. Patrząc na numer, który właśnie do mnie dzwonił, pomyślałam, że nie odbiorę, bo to na pewno jakieś zaproszenie, bank, itp. Zamarłam, gdy usłyszałam „Fundacja DKMS”. Dopiero po rozmowie zaczęło do mnie docierać co się właśnie wydarzyło. Łzy napłynęły do oczu. Z jednej strony się cieszyłam, że mogę pomóc, że to prawdopodobnie będę ja. Z drugiej zaś byłam przerażona, że mój Bliźniak jest w potrzebie.

Najgorsze było oczekiwanie na wynik. Milion pytań, milion myśli. 9 kwietnia przyszła wiadomość, na którą tak bardzo czekałam – jesteśmy zgodni, ale musimy poczekać, ze względu na stan zdrowia Biorcy. Pomogły mi bardzo wtedy rozmowy z Dawcami. Bałam się, że nie zdążę oddać komórek, że coś się stanie. 21 kwietnia zadzwonił telefon, numer znajomy, jedna myśl „jedziemy na badania!”. Jakie było moje rozczarowanie, gdy dowiedziałam się, że to nie finisz całego przedsięwzięcia, a  prośba o wysłanie ostatniej strony ankiety medycznej… Dzień później znów to samo, znów znajomy telefon, ale już z tą cudowną wieścią…

zdjecie (3)Datę pobrania szpiku zapamiętam do końca życia. Dziś wiem, że okropne samopoczucie  podczas przyjmowania zastrzyków było dobrą oznaką – naprodukowałam komórek wystarczająco na jedno pobranie. Jedyne, co mi doskwierało po wszystkim to głód i lekkie osłabienie ;)

Dzień później zadzwonił do mnie p. Łukasz z Fundacji DKMS i zapytał, czy chcę poznać informacje dotyczące mojego Bliźniaka. I okazało się, że mam brata. Moje komórki powędrowały do chłopaka z Polski, 2 lata młodszego ode mnie. Dopiero wtedy do mnie dotarło, że już jest po wszystkim.

Codziennie łapię się na tym, że myślę o moim bracie genetycznym. Codziennie trzymam kciuki za niego i wiem, że na pewno wszystko będzie dobrze. I że za dwa lata będzie nam dane się poznać.

Oddanie cząstki siebie nic nie boli, a daje nadzieję komuś na nowe życie. Cieszę się, że było mi dane pomóc, to jest uczucie po prostu nie do opisania…

WYDAWCA

Copyright © 2017 Dawca.pl