Dylematy moralne i prawne dawstwa żywego

Zasada, iż ciało ludzkie nie może być przedmiotem obrotu handlowego, jest jedną z najważniejszych reguł stojących na czele wolności osobistej, określoną w art. 3 Karty Praw Podstawowych UE, a rozwiniętą w art. 21 Konwencji Rady Europy o prawach człowieka i biomedycynie, ratyfikowanej przez wiele państw członkowskich, a także w wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia. Jest też obecna w ustawie z dnia 1 lipca 2005 r. o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów.

Polska ustawa transplantacyjna jasno określa zasady pozyskiwania narządów od dawców żywych- choremu można przeszczepić organ od najbliższych krewnych w linii prostej, rodzeństwa, osób przysposobionych lub małżonka. Istnieje także możliwość uzyskania zgody Sądu Rejonowego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu  potencjalnego dawcy, na przeszczep od osoby niespełniającej powyższych wymagań, w sytuacji gdy “uzasadniają to szczególne względy osobiste”.

Sąd zasięga wówczas opinii Komisji Etycznej Krajowej Rady Transplantacyjnej oraz kierownika zespołu lekarskiego mającego dokonać zabiegu, wymaga również pisemnego oświadczenia biorcy na pobranie komórek, tkanek lub narządu od tego dawcy i w ciągu 7 dni podejmuje decyzje w postępowaniu nieprocesowym.

Z praktyki Komisji Etycznej Krajowej Rady Transplantacyjnej wynika, iż dalsze pokrewieństwo bądź powinowactwo miedzy dawcą a biorcą również stanowią podstawę do pozytywnego rozpatrzenia takiego wniosku, ale w innych przypadkach szanse są znikome.

Takie obostrzenia w wydawaniu zgody na przeszczep od dawcy niespokrewnionego to świadome działanie polskiego ustawodawcy przeciw istnieniu handlu organami, podobnie jak ustanowienie sankcji karnych – np. za bezpośredni udział w nielegalnej transakcji, której przedmiotem jest organ ludzki, tkanka bądź komórka, ustawa przewiduje kare od 6 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Zamierzenie prawodawcy jest więc słuszne. Zakłada to jednak, ze nie istnieją prawdziwie bezinteresowne przypadki chęci oddania narządu osobie niespokrewnionej i że za każda taka propozycją od osoby obcej stoi chęć uzyskania korzyści materialnych. Co jest oczywistą nieprawdą, gdyż choćby na przykładzie wydarzeń ostatnich miesięcy, możemy z całą pewnością stwierdzić, iż znaczna grupa ludzi oferujących swoje narządy do przeszczepów ma dobre intencje.

Kiedy w sierpniu bieżącego roku 6-letni Tomek zatruł się muchomorem i potrzebował przeszczepu wątroby, wiele osób poruszonych tragedią i cierpieniem dziecka deklarowało chęć oddania mu płatu własnej. W ciągu ostatnich kilku tygodni znany bramkarz Polonii Warszawa, Arkadiusz Onyszko, oczekiwał na decyzję w kwestii przeszczepienia mu nerki i gdy okazało się, ze nikt z jego rodziny nie spełnia kryteriów by zostać dla niego dawcą, grono nieznajomych na portalu społecznościowym Facebook proponowało swoją nerkę, nie oczekując nic w zamian. Podobne przykłady można mnożyć, są dowodem na istnienie czystego altruizmu i wrażliwości na krzywdę drugiego człowieka.

I choć podobnie czystych intencji nie można przypisać wszystkim chcącym oddać fragment swojego ciała drugiej osobie, to jednak warto wziąć pod uwagę również taką motywację, jaką jest chęć pomocy drugiemu człowiekowi wyłącznie z potrzeby serca.

Autor: Aleksandra Bełdowicz (Koordynator Dawca.pl)