Kolejny przełom w przeszczepianiu szpiku

Przeszczepianie szpiku nie w pełni dopasowanego do biorcy to kolejny przełom w transplantacjach krwiotwórczych komórek macierzystych – powiedzieli eksperci podczas 42. kongresu Europejskiego Towarzystwa Przeszczepiania Szpiku i Krwi (EBMT) w Walencji.

021204-N-0696M-180W transplantach przełamana została kolejna bariera związana z doborem dawcy i biorcy pod względem zgodności tkankowej. Do przeszczepień krwiotwórczych komórek macierzystych można wykorzystać dawców tylko połowicznie dopasowanych do biorcy w zakresie ludzkich antygenów zgodności tkankowej (HLA – human leukocyte antigens). Są to tzw. dawcy haploidentyczni. Dzięki temu nie będzie już kłopotów ze znalezieniem dawcy komórek.

Podczas kongresu podkreślono, że zabiegi z wykorzystaniem dawców haploidentycznych przestały być jedynie eksperymentem medycznym. “To nowy kierunek w rozwoju przeszczepów komórek krwiotwórczych” – powiedział dr hab. Wojciech Jurczak z kliniki hematologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Nadal najlepiej jest znaleźć w pełni zgodnego dawcę wśród rodzeństwa – brata lub siostry. Jest to jednak możliwe jedynie dla co czwartego chorego wymagającego przeszczepienia szpiku. Dla 60-70% pacjentów (rasy kaukaskiej) można znaleźć w pełni zgodnego niespokrewnionego dawcę komórek (w znajdujących się na całym świecie bankach dawców).

Jest jednak spora grupa co najmniej 30% chorych, którzy wymagają przeszczepienia szpiku, a nie można znaleźć dla nich żadnego w pełni zgodnego dawcy. Dla nich nową szansą są przeszczepienia komórek nie w pełni zgodnych tkankowo. “Niemal dla każdego chorego, który ma krewnych pierwszego stopnia, może dobrać haploidentycznego dawcę komórek krwiotwórczych” – powiedział dr hab. Jurczak.

Takich dawców można znaleźć wśród własnych dzieci, rodziców i rodzeństwa, jak również dalszych krewnych. Prof. Kazimierz Hałaburda z Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie oraz prof. Sebastian Giebel z Centrum Onkologii w Gliwicach twierdzą, że wystarczy nawet, że taki dawca jest zgodny tylko w jednym haplotypie HLA.

Dotychczas takie transplantacje wiązały się z dużym ryzykiem powstania u chorego zakażenia oraz z niebezpieczną reakcją “przeszczep przeciwko gospodarzowi”, gdy przeszczepione komórki dawcy zaczynają atakować komórki biorcy. Takie powikłania grożą zgonem pacjenta.

Aby uniknąć tak niebezpiecznych reakcji stosowano metody inżynierii, pozwalające usunąć wywołujące ją limfocyty T (komórki odpornościowe). Jest to jednak kosztowna metoda i można było ją zastosować w wyjątkowych przypadkach. Poza tym u chorego po takim zabiegu trudno było odnowić działanie układu odpornościowego.

Nowa metoda, omawiana podczas kongresu, polega na przeszczepianiu niezmodyfikowanego szpiku. Choremu podaje się jedynie odpowiednie leki, takie jak stosowany od dawna cyklofosfamid, które hamują reakcje “przeszczep przeciwko gospodarzowi” i nie uszkadzają przeszczepionych krwiotwórczych komórek macierzystych.

Eksperci twierdzą, że – z wykorzystaniem tej techniki – przeszczepienia szpiku nie w pełni zgodnego są równie dobre, jak pobranie komórek krwiotwórczych od w pełni zgodnego dawcy niespokrewnionego. Toteż takie transplantacje coraz częściej są wykonywane. Od 2013 r. przeprowadza się ich więcej, niż przeszczepień z wykorzystaniem krwi pępowinowej, w której również są krwiotwórcze komórki macierzyste.

Przeszczepienia haploidentyczne wykonywane są w Polsce. Dyrektor Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji “Poltransplant” prof. Roman Danielewicz poinformował, że w 2015 r. przeprowadzono 25 takich transplantacji (na ogólną liczbę 1500 przeszczepień krwiotwórczych komórek macierzystych).

W kolejnych latach takich zabiegów z pewnością będzie coraz więcej. Najczęściej wybiera się do nich dawców połowicznie zgodnych. Lepiej również rokują przeszczepienia od dawców młodszych. W przypadku, gdy komórki pobierane są od rodziców – lepiej, by dawcą był ojciec, niż matka.

Pierwsze przeszczepienia od dawcy nie w pełni dopasowanego wykonywane są również w przypadku transplantacji całych narządów, np. nerek. Wciąż jednak są one eksperymentem medycznym.

Źródło: PAP
Fot. Chad McNeeley / Navy News Service, Wikipedia