W internecie chciała sprzedać nerkę. Zamiast zarobku może czekać ją więzienie

“Sprzedam nerkę” – takie ogłoszenie zamieściła na jednym z portali aukcyjnych mieszkanka Opolszczyzny. Zamiast potencjalnych kupców na ogłoszenie odpowiedzieli policjanci. Kobieta może trafić do więzienia.

364f72f8-e903-11e4-9b18-0025b511226eNa ogłoszenie o sprzedaży nerki 29-letniej mieszkanki powiatu krapkowickiego natknęli się policjanci z Olsztyna. Informację przekazali wprost do opolskich policjantów.

– Okazało się, że kobieta za swój narząd żądała 57 tys. złotych. Tłumaczyła, że do umieszczenia ogłoszenia o takiej treści zmusiły ją kłopoty finansowe – informuje st. asp. Ryszard Śledziński z krapkowickiej policji.

29-latka została zatrzymana. Usłyszała zarzut. Teraz grozi jej nawet rok więzienia. Dlaczego? Zgodnie z prawem rozpowszechnianie ogłoszeń o odpłatnym zbyciu narządu jest przestępstwem.

Ustawa określa także szczegółowo instytucje odpowiedzialne za procedury konieczne do przeprowadzenia transplantacji zgodnie z prawem krajowym i określa ich obowiązki. Zastrzega też dobrowolny i nieodpłatny charakter bycia dawcą lub biorcą, jak również określa sankcje karne grożące w przypadku usiłowania pozyskania bądź oferowania korzyści majątkowej za bycie dawcą lub biorcą:

  • za rozpowszechnianie ogłoszeń o odpłatnym zbyciu, nabyciu lub pośredniczeniu w transakcji komórki, tkanki lub narządu grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku
  • za nabycie lub zbycie komórki, tkanki lub narządu oraz pośredniczenie w transakcji grozi kara ograniczenia wolności od 6 miesięcy do 5 lat
  • za nielegalny wywóz poza terytorium RP lub nielegalny przywóz z zagranicy komórki, tkanki lub narządu, grozi karą grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności do roku

Źródło: tvn24 Wrocław
Fot. shutterstock