Wielka Brytania: pierwszy w Europie przeszczep serca, które przestało bić

Chirurdzy ze szpitala Papworth w Cambridgeshire (Wielka Brytania) przeprowadzili pierwszy w Europie przeszczep serca, które przestało bić w ciele dawcy – informuje serwis BBC News/Health.

HeartBox-StillHeartSerce pobierane jest zwykle wtedy, gdy jeszcze bije, od osoby w stanie śmierci mózgowej. Tym razem zarówno serce, jak i płuca dawcy przestały funkcjonować (tzw. śmierć krążeniowa). Po ustaniu bicia serca pobierano dotychczas od dawcy nerki, wątrobę i inne narządy, jednak serce uważane było za zbyt wrażliwe na niedotlenienie.

Nowa procedura polega na pobudzeniu serca do pracy pięć minut po śmierci krążeniowej i przepłukiwaniu go w ciele dawcy krwią oraz substancjami odżywczymi o temperaturze ciała. Monitorując czynność takiego serca można sprawdzić, czy jest ono w dobrym stanie. Następnie serce jest pobierane i przenoszone do podtrzymującego jego działanie urządzenia typu heart-in-a-box, w którym trafia do zespołu dokonującego przeszczepu. Takie urządzenie kosztuje około 150 tys. funtów, a koszt jego użycia wynosi 25 tys. funtów na pacjenta. Dzięki niemu serce dociera do biorcy w lepszym stanie niż w przypadku tradycyjnego transportu na lodzie, a od pobrania do przeszczepu może upłynąć więcej czasu.

Serce przeszczepione zostało 60-letniemu Huseyinowi Ulucanowi z Londynu, który miał zawał serca w roku 2008. „Przed operacją ledwie mogłem chodzić i łatwo traciłem oddech. Teraz z każdym dniem czuję się silniejszy” – powiedział BBC Ulucan.

Zdaniem ekspertów dzięki wykorzystaniu serc od osób w stanie śmierci krążeniowej można będzie zwiększyć liczbę transplantacji serca co najmniej o 25 proc. (w ciągu ostatnich 12 miesięcy w Wielkiej Brytanii przeszczepiono 171 serc). Liczba potencjalnych biorców znacznie przekracza liczbę dawców – niektórzy pacjenci muszą czekać na przeszczep do trzech lat. Wielu umiera nie doczekawszy się operacji.

Pierwszego na świecie przeszczepu serca, które przestało bić w organizmie dawcy, dokonali w roku 2014 chirurdzy z Australii.

Źródło: PAP