Pierwszy w Polsce krzyżowy przeszczep nerek

We wtorek rano w Klinice Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus WUM rozpocznie się pierwsza w Polsce operacja przeszczepu krzyżowego nerek.

SURGERYZ tego rodzaju zabiegiem mamy do czynienia, kiedy dwie pary, w których jedna z osób ma do wymiany nerkę, a druga nie może jej nerki podarować. Wówczas szuka się podobnej pary, w której jedna z osób taką nerkę może oddać. Pierwsza para ma różną grupę krwi, druga identyczną, ale jedna z osób wytwarza przeciwciała przeciwko drugiej osobie.

Będziemy mieli więc do czynienia z sytuacją, w której za każdym razem biorcą będzie kobieta, a dawcą mężczyzna. Pan Przemysław podaruje swoją nerkę partnerce pana Jacka – pani Justynie. Pan Jacek podaruje swoją partnerce pana Przemysława — pani Alinie.

Pierwszy taki program na świecie ruszył w Korei Południowej w 1991 roku. Dzisiaj realizują je już: Szwajcaria, Holandia, Wielka Brytania, Stany Zjednoczony, Australia i Kanada.

Tego rodzaju operacje na świecie stanowią ok. 10 proc. transplantacji od żywego dawcy. Zgodnie ze znowelizowana ustawą o transplantacjach, pobranie komórek, tkanek lub narządu od żywego dawcy na rzecz osoby nie będącej krewnym w linii prostej, rodzeństwem, osobą przysposobioną lub małżonkiem, wymaga zgody sądu rejonowego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu dawcy, wydanego w postępowaniu nieprocesowym, po wysłuchaniu wnioskodawcy oraz po zapoznaniu się z opinią Komisji Etycznej Krajowej Rady Transplantacyjnej. Sąd wszczyna postępowanie na wniosek kandydata na dawcę.

Jutrzejszą operacją pokierują profesorowie: Artur Kwiatkowski i Andrzej Chmura. Profesor Kwiatkowski jest współautorem programu żywego dawcy nerki i pierwszym w Polsce koordynatorem programu „Żywego Dawcy Nerki” oraz ministerialnego programu rozwoju medycyny transplantacyjnej na lata 2011-2020. Profesor Andrzej Chmura jest Kierownikiem Kliniki w której jutrzejszy zabieg będzie przeprowadzany. Całą procedurę koordynuje Aleksandra Tomaszek.

Operacja, czy raczej operacje, są skomplikowane medycznie. W Polsce takich zabiegów nie robiono do tej pory. Wciąż bowiem mało wykonuje się transplantacji od żywego dawcy.

W 2013 roku z ok. 18 tys. osób dializowanych tylko 2565 osób było zgłoszonych na krajową listę oczekujących na przeszczepienie. Niewystarczająca liczba przeszczepień nerek (1134 w 2013 r.) spowodowała, że w 2013 roku 59 osób oczekujących na organy zmarło nie doczekawszy transplantacji.

Źródło: rp.pl