Penis z laboratorium gotowy do testów na ludziach

W pełni sprawny, osiągający pełny wzwód, pozwalający na ejakulację i zapłodnienie – takiego penisa wyhodowali w laboratorium amerykańscy naukowcy. Teraz mogą przystąpić do testów na ludziach.

Professor Anthony AtalaPenis jest być może ostatnim narządem, który mężczyzna chciałby utracić. Mimo to organ ten pada niekiedy ofiarą zazdrosnych żon czy kochanek, innym razem musi być amputowany wskutek nowotworu czy innej choroby. Teraz naukowcy są w stanie wyhodować w laboratorium penisa jak marzenie na bazie komórek pobranych od pacjenta. Badaczom udało się też odtworzyć w zastępczych penisach zdolność osiągania wzwodu i ejakulacji, i to w stopniu bardziej niż zadowalającym. Do tej pory sprawność tych cudów inżynierii tkankowej sprawdzana była na królikach, które – trzeba to przyznać – są niezwykle odpowiednimi kandydatami na testerów. W ciągu pięciu lat mają rozpocząć się analogiczne testy z udziałem ludzi.

Hodowlę laboratoryjnych penisów prowadzi od 2008 roku zespół kierowany przez prof. Anthony’ego Atalę, dyrektora Wake Forest Institute for Regenerative Medicine w Stanach Zjednoczonych. Naukowcy ci mają już na koncie wyhodowanie około 30 narządów, w tym pierwszych na świecie pęcherza i waginy, a także nerek czy serc.

Proces odtworzenia prącia trwa cztery do sześciu tygodni. W tym czasie badacze umieszczają pobrane od królików komórki mięśni gładkich i śródbłonka na rusztowaniu z kolagenu i zanurzają w pobudzającej wzrost komórek odżywce, a następnie czekają, aż komórki namnożą się, tworząc pożądany organ. Potem wszczepiają penisy królikom-dawcom, które już po miesiącu są zdolne do tego, z czego słyną najbardziej. Wszystkie 12 poddanych testom zwierząt było zdolnych do ejakulacji, zaś cztery z nich zostały tatusiami.

Na takiej samej zasadzie laboratorium Wake Forest Institute wytworzyło również sześć w pełni funkcjonalnych penisów ludzkich, które są gotowe do transplantacji. Teraz zespół prof. Atali stara się o zgodę amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (Food and Drug Administration) na możliwość przeszczepienia ich ludziom.

Transplantacja penisa wyhodowanego z komórek własnych pacjenta zmniejsza do minimum ryzyko odrzutu przeszczepionego narządu. Tę metodę można wykorzystać również wtedy, kiedy istnieje konieczność odtworzenia penisa z komórek zmarłego dawcy. Ponadto, jest to o wiele lepszy sposób leczenia niż stosowane obecnie zabiegi rekonstrukcyjne polegające na odtworzeniu prącia z mięśni pobranych z uda lub przedramienia, uzupełnionych protetycznie tak, by były zdolne do funkcji seksualnych.

Trzymamy kciuki za prof. Atalę.

Źródło: crazynauka.pl