Ostatni dar Ilony Szwajcer. Dała życie innym.

Była pełna empatii, wrażliwości i życzliwości dla innych. Zgodnie z wolą zmarłej w środę dziennikarki Radia Merkury Ilony Szwajcer, jej serce zostało przekazane potrzebującemu pacjentowi i bije dziś w piersi innego człowieka. Ilona uratowała życie kilku ludziom.

ilona szwajcerPowszechnie znana, ceniona, lubiana – z ogromną rzeszą przyjaciół. Dziennikarka Radia Merkury, prowadząca m.in. “Babie Lato” czy “Rozmowy po zachodzie”, zmarła nagle, w środę wieczorem. To była gwałtownie postępująca choroba, w której tylko cud przywraca człowieka do życia. Cud nie nastąpił. Lekarze okazali się bezradni.

“Pani Ilona, jej ciepły i radosny głos pozostaną na zawsze w naszej pamięci, we wspomnieniu w sercu”, “Nie znałem osobiście Pani Ilony, ale czuję, jakby odszedł ktoś bliski”, “Głos Pani Ilony, taki ciepły i wesoły, to było takie słoneczko rozświetlające audycje, które prowadziła. Będzie nam teraz tego słoneczka bardzo brakować” – piszą na forum internetowym Radia Merkury zasmuceni i zszokowani słuchacze.

Życie jest większe

“W tragedii, która dotknęła Ilonę i która tak boli, jest coś niezwykle budującego, wielkiego, pocieszającego. Jej serce bije teraz w ciele innego człowieka. Nie wypada tak pisać, ale tak właśnie czuję i to piszę: pieprzyć śmierć! Życie jest większe. Proszę, nie składajcie mi, nam, kondolencji. Chcę uśmiechów. Ona chce, życie chce. Pieprzyć śmierć, skoro można żyć dwa razy” – napisał na Facebooku Jacek Prześluga, mąż llony.

Oznacza to, że jeszcze za życia Ilona musiała wyrazić zgodę na wykorzystanie swoich narządów po śmierci. I zgodnie z jej wolą zostały przekazane do transplantacji, bo Ilona przekazała innym nie tylko serce, ale również inne organy. Dzięki niej żyć będą co najmniej trzy osoby. A może nawet cztery. Według lekarzy, wszystkie przeszczepione organy przyjęły się.

– Byłam przekonana, że taka była jej wola – mówi Kalina Olejniczak, dziennikarka Merkurego i przyjaciółka Ilony. – Ona była taką racjonalną osobą, że to było ewidentne. Zresztą, wielokrotnie o tym rozmawiałyśmy ze sobą… Wypełniałyśmy razem tzw. akty woli, przypuszczam, że w portfelu miała ze trzy takie. Prowadziła też tyle audycji na temat transplantologii…

Nikt nie odbierał

W archiwum Radia Merkury zachowała się audycja Ilony Szwajcer ze stycznia tego roku. W studiu gościła profesora Andrzeja Komarnickiego, hematologa i transplantologa oraz Krzysztofa Olbromskiego, dyrektora Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Poznaniu. Rozmawiała z nimi “o ważnej sprawie” (tak to wówczas ujęła), tuż przed Ogólnopolskim Dniem Transplantacji. Głównym wątkiem rozmowy były przeszczepy szpiku, ale wspomniano też o organach. – Takie tematy, jak ten, zawsze pobudzają wyobraźnię i myślimy, co by to było, gdyby trzeba było poddać się leczeniu – powiedziała Ilona. I dopytywała: – Jakie narządy się w Poznaniu przeszczepia? W Poznaniu są silne oddziały przeszczepu serca i nerki?

Chciałem wczoraj poprosić poznańskich transplantologów o komentarz w sprawie dzielnej decyzji Ilony i jej rodziny. Żaden z lekarzy nie odbierał telefonu – zapewne ratowali komuś życie. Właśnie dzięki takim ludziom jak Ilona.

Ok. godz. 20 mąż Ilony, Jacek Prześluga napisał na Facebooku: “Piękny wieczór. Usłyszałem właśnie, że wszystkie organy się przyjęły. Za wcześnie, by się z tego prawdziwie cieszyć, trzeba czekać. Ale – jakiś spokój nam wrócił, uśmiech.”

Źródło: gazeta.pl
Fot. Przemek Modliński