Przeszczep płuc z wykorzystaniem urządzenia zachowującego funkcje życiowe organu

Lekarze z  Centrum Medycznego Uniwersytetu w Pittsburgu (UPMC) wykonali podwójny przeszczep płuc. Został on przeprowadzony 4 maja zeszłego roku, a pacjentem był 53-letni Gary Cunningham. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że do przeniesienia narządu od dawcy do biorcy nie wykorzystano przenośnej lodówki, tylko specjalne urządzenie podtrzymujące organ przy życiu podczas transportu.

Ten nowy przenośny aparat, skonstruowany przez działającą w Massachusetts firmę TransMedics, był już kilkukrotnie testowany w Europie, a także Centrum Medycznym im. Ronalda Regana Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles. Podtrzymuje on funkcje życiowe organu, w tym wypadku oddychanie i przepływ krwi, w trakcie transportu, a także zachowuje normalną temperaturę ciała i naśladuje warunki w nim panujące. Można, więc powiedzieć, że jest to swego rodzaju bioreaktor, ale służący do przenoszenia organów, a nie do ich hodowania.

Dzięki zastosowaniu takiej technologii znacznie zmniejsza się ryzyko zapadnięcia się płuc, a także ich zanieczyszczenia w trakcie transportu. Co więcej urządzenie może wprowadzać leki do sztucznego krwioobiegu, tak więc możliwe jest nie tylko zachowanie dobrego stanu narządu podczas jego przenoszenia, ale także jego poprawienie. Dzięki temu, wiele organów, które musiały być do tej pory wycofane z transplantacji może być do niej wykorzystane.

Urządzenie jest na razie wykorzystywane eksperymentalnie, ale jeśli wszystkie testy wypadną pomyślnie, może znacząco przyczynić się do poprawy funkcjonowania transplantologii, a także do zwiększenia liczby uratowanych w ten sposób pacjentów.

Autor: Leszek Wiśniewski (Medycyna Regeneracyjna)
Źródło: Pittsburgh Tribune Review