To pierwsza w Polsce rekonstrukcja krtani. Ten pionierski, skomplikowany zabieg przeprowadzili lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego im. Helidora Święcickiego w Poznaniu. Operacja trwała ponad 8 godzin, udała się, a pacjentka czuje się dobrze. I za kilka tygodni będzie mogła normalnie jeść, pić i mówić.

54-letnia kobieta przed 2 laty uczestniczyła w wypadku samochodowym. Po nim nie mogła samodzielnie oddychać, dlatego została podłączona do respiratora. Po pewnym czasie, lekarze założyli jej rurkę tracheotomijną, niestety – zrobili to nieumiejętnie. Po kolejnych zabiegach krtań została nieodwracalnie zniszczona. – Pacjentka przez wiele miesięcy była leczona w różnych szpitalach, niestety bezskutecznie. Dodatkowo miała różne powikłania, doszło do zarośnięcia, a właściwie zniszczenia krtani i części tchawicy – tłumaczy profesor prof. Witold Szyfter.

W tej sytuacji jedynym ratunkiem było odtworzenie krtani. Tego jednak w Polsce nikt wcześniej nie robił.

Międzynarodowe konsultacje

Podobne operacje wykonywano tylko w USA i Wielkiej Brytanii. Poznańscy lekarze, zanim zdecydowali się zrekonstruować krtań kobiecie, przygotowywali się kilka miesięcy. Przeglądali światową literaturę, konsultowali się też z amerykańskimi i brytyjskimi specjalistami.

– Pojechaliśmy do Birmingham, tam spotkaliśmy się z profesorem Gilbertem z Toronto, pionierem operacji płatowych, rekonstrukcyjnych. Jego rady i wskazówki przywieźliśmy do Polski – opowiada prof. Szyfter, szef zespołu, który przeprowadził operację, pierwszej w Polsce rekonstrukcji krtani.

Do wykonania przeszczepu tego organu poznańscy lekarze użyli, tak jak robi się to na Zachodzie, fragmentu kości łopatki, który idealnie się do tego nadaje. – Dzięki doniesieniom z literatury światowej, a konkretnie pracy amerykańskiego specjalisty w tej dziedzinie doktora Hanoskiego, odtworzyliśmy tę krtań, wykorzystując płat z łopatki – mówi Szyfter.

Udało się

Co było najtrudniejsze podczas operacji? – Mikrozespolenia naczyniowe, czyli moment, kiedy chirurg z użyciem mikroskopu ogląda te naczynia i powoli zespala je ze sobą, tętnicę z tętnicą, żyłę z żyłą – tłumaczy profesor Szyfter. Od tego zależy, czy przeszczep przyjmie się i zrekonstruowany organ będzie działał prawidłowo.

Pierwsze badanie już po operacji wykonane tomografem komputerowym potwierdziło, że ten pionierski przeszczep krtani udał się. A pacjentka czuje się dobrze. – Za kilka tygodni minie ten najtrudniejszy dla niej czas i wtedy dojdzie do siebie. Ale już teraz widzimy, że jest szczęśliwa, mówi szef poznańskiej otolaryngologii w szpitalu uniwersyteckim.

“Jak mnie usłyszeli…”

O tym jak cenny jest głos i możliwość samodzielnego oddychania przekonał się 30-letni Rafał, który kilka dni temu przeszedł podobną, ale zdecydowanie prostszą operację. – Jeśli człowiek nie ma głosu to są poważne problemy z normalnym funkcjonowaniem. Nie mogłem się wysłowić, szybko się męczyłem. Teraz czuję się wspaniale i doceniam, jak to dobrze jest mieć głos – opowiada.

Po udanej operacji, gdy tylko mógł już mówić, Rafał zadzwonił do swojej rodziny. – Jak mnie usłyszeli najpierw trochę się zdziwili, a potem bardzo się cieszyli, że mogę normalnie mówię i nic mnie nie boli – opowiada TOK FM Rafał, który przez ostatnie 4 lata oddychał tylko za pomocą rurki intubacyjnej. Po operacji w pełni odzyskał głos i samodzielnie oddycha. Tak samo będzie w przypadku 54-latki, która po rekonstrukcji krtani, za 3-4 tygodnie będzie mogła jeść i mówić.

Źródło: gazeta.pl (Karol Kański, TOK FM)
Fot: gazeta.pl