Ilu chorych Polaków nie doczeka przeszczepu?

W Polsce transplantologia wciąż jest na niskim poziomie. Pomimo wzrostu liczby przeszczepów liczba oczekujących na nie stale rośnie – wynika ze sprawozdania Najwyższej Izby Kontroli dla posłów z lat 2009-2011, do którego dotarł “Wprost”.

Problemy z transplantologią w Polsce pojawiły się już na samym początku, czyli podczas wdrażania Narodowego Programu Rozwoju Medycyny Transplantacyjnej “Polgraft”. Zdaniem NIK, część działań została wykonana “nierzetelnie”.

Chorych przybywa

W zatrważającym tempie rośnie też liczba chorych, którzy czekają na taki przeszczep: w latach 2007-2010 liczba osób oczekujących na krajowej liście na przeszczepienie narządów wzrosła o 18 proc. Na bardzo niskim poziomie utrzymuje się, w porównaniu do państw Unii Europejskiej, liczba przeszczepu nerek od żywych dawców. “W latach 2007-2010 prawie dwukrotnie (o 96,5 proc.) wzrosła liczba osób oczekujących na przeszczep szpiku, to jest z 315 do 619 osób” – czytamy w sprawozdaniu.

Przestój prawny nie przeszkadza ministerstwu?

Zaniedbaniem ze strony ministerstwa zdrowia jest też przestój prawny. “Tylko 2 z 18 aktów wykonawczych weszły w życie w terminie wynikającym z ustawy obowiązującej” – czytamy. Minister zdrowia nie wydał w tym czasie żadnego aktu wykonawczego.

Lekarze bezradni czy bezczynni?

Aby temu zaradzić, NIK proponuje zwiększenie aktywności szpitali w procesie identyfikowania i zgłaszania potencjalnych dawców narządów. Wparcie dla tych działań powinno być zapewnione zarówno na szczeblu centralnym, jak i regionalnym.

Tymczasem – jak czytamy w sprawozdaniu – szpitale nie wykazywały aktywności w „zakresie identyfikowania zmarłych, którzy spełniają warunki, jako dawcy narządów”. W efekcie kolejka do transplantologii stale rośnie, a ludzie umierają nie doczekawszy się zabiegu (w 2008 r. zmarło 67 osób oczekujących na przeszczep nerki, w 2009 r. – 41 osób, a w 2010 r. – 48 osób). Statystyki są zatrważające. W 2009 r. pobrano narządy zaledwie od 420 zmarłych osób, co w przeliczeniu na 1 milion mieszkańców stanowiło zaledwie 11, 2 dawcy. Dla porównania, w krajach Unii Europejskiej jest 16 dawców na milion mieszkańców.

Dodatkowym problemem toczącym polski system zdrowia jest to, że minister zdrowia przekazał finansowanie niektórych świadczeń w zakresie transplantologii NFZ, zwiększając w ten sposób wydatki NFZ. Spowodowało to w niektórych przypadkach ograniczenie dostępu do pozostałych świadczeń opieki zdrowotnej.

Źródło: WPROST
Fot: Jupiterimages