Przeszczep nerki: rekordowy łańcuch 30 dawców i 30 biorców w USA

Co jeśli bliski chorego chce mu oddać nerkę, ale nie ma zgodności tkankowej? W USA stworzono łańcuch 30 takich par i uratowano życie 30 osobom.

Każda para połączona została z dwiema innymi: tam, gdzie występowała zgodność z biorcą i z dawcą. Proces dopasowywania par przez koordynatorów trwał 4 miesiące, zaangażowano w niego 17 szpitali z 11 stanów.

Łańcuch rozpoczynał 44 – letni elektryk Rick Ruzzamenti, który postanowił, że chce oddać nerkę obcemu potrzebującemu.

– Zrobienie czegoś dobrego dla najbliższej osoby to jest oczywiście niezaprzeczalna wartość, ale uważam, że trzeba też umieć zrobić coś dla obcych. Gdybyśmy próbowali traktować obcych tak, jak bliskich, wiele problemów na świecie zostałoby rozwiązanych – mówi Rick Ruzzamenti.

Na końcu łańcucha jest 46 – letni Don Terry, który z powodu zaawansowanej cukrzycy poddawany był dializom i pilnie potrzebował przeszczepu. Na nim łańcuch zakończył się, ponieważ mężczyzna nie ma w rodzinie nikogo, kto mógłby oddać nerkę (rodzice z powodu wieku i ze względów medycznych nie są w stanie).

– Czuję, ze mam więcej energii niż gdy byłem 20-latkiem – mówi Don Terry. – Teraz moją misją jest informowanie ludzi o łańcuchowych przeszczepach, które ratują życie.

Co roku 4,5 tys. Amerykanów umiera nie doczekawszy na nerkę. Łańcuch przeszczepów organizowany jest też w Wielkiej Brytanii, po raz pierwszy miał miejsce w 2009 r.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Fot. Manuel Balce Ceneta AP