Najważniejsze osiągnięcia roku 2011 w polskiej medycynie

Wszczepienie zastawki serca nowej generacji, testy na raka w postaci chipa DNA oraz rekonstrukcja krtani u chorego na raka to jedne z największych osiągnięć polskiej medycyny w 2011 roku.

Większość zastawek biologicznych serca trzeba wymienić najpóźniej po 15-20 latach, ale zdarza się, że u niektórych chorych przestaje funkcjonować nawet po 5 latach. Zastawka aortalna nowej generacji, którą w marcu wszczepili polscy kardiochirurdzy powinna wytrzymać nawet 40 lat.

Specjaliści Kliniki Kardiochirurgii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie pod kierunkiem prof. Kazimierza Suwalskiego wszczepili ją 58-letniej pacjentce z mocno już zniszczoną własną zastawką, dla której była to operacja ratująca życie.

Przeszczepy wątroby w Polsce wykonywane są od 1987 r. Pierwszą taką operację przeprowadził prof. Stanisław Zieliński z ówczesnej Kliniki Akademii Medycznej w Szczecinie. Dopiero po 14 latach w sierpniu 2011 r. polscy transplantolodzy zdecydowali się na przeszczepienie tego narządu u 20-letniego mężczyzny z wirusem HIV.

Pionierski w naszym kraju zabieg przeprowadzili chirurdzy z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, najbardziej doświadczeni w przeszczepach wątroby. Chory miał już tak zniszczoną wątrobę, że transplantacja był dla niego ostatnią szansą przeżycia.

Powodem niewydolności wątroby było przewlekłe zakażenie wirusowym zapaleniem wątroby typu B. Pacjent musiał też zażywać obciążające wątrobę leki przeciwko wirusowi HIV. Był w śpiączce wątrobowej, lecz po transplantacji odzyskał przytomność.

Dziełem polskiej spółki biotechnologicznej Inno Gene oraz naukowców Wielkopolskiego Centrum Onkologii w Poznaniu są nowej generacji testy genetyczne wykazujące większą podatność na raka jelita grubego i prostaty. Jacek Wojciechowicz, biotechnolog firmy, twierdzi, że są to jedyne takie testy na świecie, w postaci chipa DNA, umożliwiające równoczesną ocenę setek fragmentów DNA i występujących w nich mutacji genetycznych w jednym badaniu. Testy mają postać płytki szklanej, na której umieszczone są sondy molekularne wykrywające mutacje genetyczne.

Ich wyjątkowość polega na tym, że obejmują analizą 169 mutacji genetycznych odpowiedzialnych za proces nowotworowy i dają wynik w ciągu zaledwie dwóch dni. Żaden inny test dostępny w Polsce i innych krajach nie ma tak dużego zakresu badania.

W 2011 r. polscy chirurdzy przeprowadzili unikatowe zabiegi. Operacja usunięcia nowotworu i odtworzenia połowy krtani pozwoliła pochodzącemu z Turzy Śląskiej ponad 60-letniemu mężczyźnie normalnie mówić i oddychać. Wcześniej chorzy w jego sytuacji byli skazani na oddychanie do końca życia przez rurkę tracheostomijną i nie mogli mówić lub używali do tego tzw. sztucznej krtani.

W marcu pierwszą tego rodzaju operacją w Polsce przeprowadzili chirurdzy z Centrum Onkologii w Gliwicach. Podczas 9-godzinnego zabiegu lekarze najpierw usunęli nowotwór wraz z prawą częścią krtani i przyległymi węzłami chłonnymi. Potem odtworzyli ten organ z własnych tkanek pacjenta, pobranych i spreparowanych w czasie tej samej operacji – chrząstki żebra, płata powięzi ze skroni oraz śluzówki policzka.

Unikatową w skali światowej operację przeprowadzili ortopedzi Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, który naprawili biodro trzyletniego Wojtka. Chłopiec był w stanie krytycznym po tym jak wpadł pod autobus i miał stłuczoną głowę oraz płuca, zwichnięty prawy staw biodrowy oraz złamaną miednicę z przemieszczeniem o kilka centymetrów kości miednicy.

Dr hab. Jerzy Sułko, ortopeda i traumatolog, zdecydował się na operację, choć nie było żadnych opisów jak to zrobić (odnotowano jedynie cztery inne skomplikowane przypadki operacyjnego leczenia złamań u dzieci). Nawiercił kość biodrową chłopca w trzech miejscach i grubym podwójnym szwem przymocowałem ją do część chrzęstnej talerza biodrowego (z cienka blaszka kostną). Kość miednicy się zrosła.

Głęboką stymulację mózgu wykorzystywano już do leczenia pacjentów z chorobą Parkinsona, dystonią, mózgowym porażeniem dziecięcym i ciężkimi postaciami bólów neuropatycznych. W czerwcu prof. Marek Harat z Kliniki Neurochirurgii 10. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy po raz pierwszy zastosował ją w Polsce u pacjentki z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi (nerwicy natręctw).

W listopadzie podobną operację, tym razem w leczeniu lekoopornej padaczki, przeprowadzili specjaliści Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie pod kierunkiem dra Pawła Naumana. Głęboką stymulacja mózgu zastosowano u cierpiącej na to schorzenie 35-letniej pacjentki.

Nowatorskie szczepionki przeciwnowotworowe i inne rodzaje terapii genowej, w których zamiast DNA będzie wykorzystywane mRNA, czyli genetyczny przepis na białko, mogą wkrótce powstać dzięki wynalazkowi naukowców z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego (FUW).

Polskim chemikom, we współpracy z badaczami z Louisiana State University, udało się tak zmodyfikować kwas rybonukleinowy mRNA – będący w komórkach matrycą do produkcji białek – że trzykrotnie wydłużyła się jego trwałość, a wydajność syntezy białek z jego udziałem wzrosła pięciokrotnie.

Wózek inwalidzki, który można prowadzić za pomocą myśli, telefon komórkowy dobierający piosenkę odpowiednią do naszego nastroju – takie możliwości zapewni aplikacja NeurON, opracowana przez młodych naukowców z Politechniki Gdańskiej.

Osobom z bezwładnością ruchową umożliwi ona sterowanie za pomocą myśli wózkiem inwalidzkim lub swobodne obsługiwanie komputera. Wystarczy na głowę założyć opaskę z odpowiednimi czujnikami rozpoznającymi fale mózgowych. Jest ona w stanie wychwytywać zarówno proste myśli, typu “obróć coś”, “przekrój”, “zmień”, jak i mimikę twarzy – mrugnięcie okiem lewym czy prawym oraz proste emocje.

Niewidomy może poczuć kolor i kształt. To zasługa matrycy termicznej zbudowanej przez naukowców z Krakowa. Dzięki niej figury geometryczne nabiorą określonej temperatury i staną się odczuwalne dla osób niewidzących.

“Jesteśmy pionierami w tej dziedzinie. Czegoś takiego na świecie jeszcze nie było” – zapewnił w rozmowie z PAP prof. Andrzej Kos z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej. Matryca przypomina skrzynkę wielkości kartki papieru i grubości 5-6 cm. Ma gładką powierzchnię, co odróżnia ją od aparatów do odczytywania alfabetu Braille’a.

Urządzenie przygotowano przede wszystkim do celów dydaktycznych. Matryca ma umożliwić wyjaśnienie osobom niewidomym trudnych do wyobrażenia zjawisk, takich jak np. przemieszczająca się fala.

Źródło: Gazeta.pl (Zbigniew Wojtasiński)