Organy z laboratorium

Na całym świecie brakuje narządów do transplantacji, sytuacja ta powoduje śmierć setek tysięcy osób, które nie doczekały się na organ do przeszczepu. Stan ten już niedługo może się diametralnie zmienić, gdyż naukowcom udaje się wyhodować w laboratorium coraz większą liczbę ważnych dla życia organów.

Na specjalnych “rusztowaniach” umieszczają oni komórki konkretnych narządów, które następnie formują dany narząd. Jako że komórki te pobierane są z organizmu pacjenta, szanse na odrzucenie przeszczepów są bardzo niskie. Naukowcom dzięki użyciu tej metody do tej pory udało się wytworzyć m.in. pęcherz i tchawicę, które udało się pomyślnie wszczepić pacjentom, uszy, płuca, których transplantacji dokonano póki co tylko na szczurach.

Siatkówka wyhodowana w laboratorium była już testowana na zwierzętach i niedługo lekarze rozpoczną testy na ludziach. Udało się nawet wyhodować bijące serce, lecz nie podjęto się do tej pory prób wszczepienia go pacjentom. Lista organów cały czas rośnie, i według wielu specjalistów do końca tej dekady będziemy w stanie z powodzeniem wytwarzać oraz transplantować niemal wszystkie organy, oprócz oczywiście mózgu.

Warto również zwrócić uwagę na postępy w wykorzystywaniu komórek macierzystych w hodowli części ciała. Komórki te mają zdolność przekształcania się w dowolne komórki organizmu, od sercowych po te, z których zbudowane są neurony. Dziedzina ta również bardzo dynamicznie się rozwija, a badacze poradzili sobie z jednym z największych problemów etycznych, jaki stał przed nimi. Mianowicie wiele osób sprzeciwiało się używaniu ludzkich embrionów do pozyskiwania tych komórek. Naukowcy obeszli tą przeszkodę i są teraz w stanie zamieniać “dorosłe komórki” w ich początkowe stadium, dzięki czemu możliwa jest taka ich modyfikacja, by “zaprogramować” ich dalszy rozwój według upodobań.

Źródło: interia.pl