Łańcuch życia

Francisco Rodriguez, pięściarz walczący w wadze koguciej, zmarł w ostatnią niedzielę w szpitalu w Filadelfii po przegranej walce z Teonem Kennedym. Dla wielu kibiców Rodriguez pozostanie bohaterem jako sportowiec, dla co najmniej ośmiu osób będzie nim na zawsze jako człowiek.

Rodzina tragicznie zmarłego w wieku 25 lat boksera poinformowała, że Francisco kilku osobom uratuje życie. Zadecydowano, że jego organy trafią do ciężko chorych i potrzebujących przeszczepu ludzi. Jednym z biorców został już kuzyn matki Rodrigueza, który dostanie nową nerkę. Pilnie potrzebował on transplantacji i nerka „Paco”, jak nazywała boksera rodzina, uratowała mu życie.

– Francisco wciąż będzie żył w innych ludziach – powiedział dziennikowi „Chicago Tribune” starszy brat i menedżer zmarłego pięściarza Alex Rodriguez.

Mój brat był silnym i zdrowym człowiekiem. Jego serce, nerki i płuca były w doskonałym stanie. Byłoby to straszliwą stratą, gdybyśmy nie podzielili się życiem, jakie w nim zostało, z innymi. Jak możemy nie pomóc innym rodzinom mając taką możliwość – dodał Alex Rodriguez.

– Chociaż strata Paco jest dla nas tragicznym wydarzeniem, jesteśmy gotowi przekazać innym ten niesamowity dar życia. Moja rodzina pogrążona jest w żalu po stracie, ale będzie nam łatwiej wiedząc, że Francisco uratował co najmniej osiem innych osób i tak pomógł wielu rodzinom – powiedział.

Francisco Rodriguez na zawodowym ringu stoczył 17 walk. Wygrał 14, z czego 8 przez nokaut. Miał żonę i pięciomiesięczną córkę.

Źródło: wp.pl/sport