Śmigłowiec marynarki poleciał po serce

Młody mężczyzna z Gdańska ma szansę na zdrowe życie, dzięki temu, że we wtorek rano śmigłowiec ratowniczy Marynarki Wojennej przetransportował dla niego serce do przeszczepu z Koszalina.

Na przeszczep oczekiwał młody mężczyzna, pacjent Kliniki Kardiochirurgii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Cierpiał on na tzw. uporczywe zaburzenia rytmu serca. Przeszczep był dla niego jedyną szansą na dalsze, zdrowe życie.

Po serce dla pacjenta poleciał śmigłowiec Marynarki Wojennej W3-RM “Anakonda”. Wystartował z lotniska w Gdyni Babich Dołach o godz. 05:00. Liczącą ponad 150 kilometrów trasę z Gdyni do Koszalina pokonał w niespełna godzinę.

Tam na pokład śmigłowca weszła ekipa transplantacyjna wraz z sercem przygotowanym do przeszczepu. Po kilkudziesięciu minutach lotu śmigłowiec powrócił do Trójmiasta i wylądował na lotnisku w Gdańsku Rębiechowie, gdzie na organ oczekiwała karetka transplantacyjna.

– Kilka minut po godzinie 7 serce było już w Klinice Kardiochirurgii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Lekarze niezwłocznie przystąpili do przeszczepu, który przeprowadził dr Krzysztof Jarmoszewicz wraz z zespołem – wyjaśnia kmdr por. Bartosz Zajda, rzecznik prasowy dowódcy Marynarki Wojennej.

Około godziny 08:10 serce zaczęło bić w ciele pacjenta. Potem przystąpiono do kolejnego etapu operacji.

Był to 12 przeszczep serca w historii Kliniki Kardiochirurgii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. W 5 przeszczepach pomogła Marynarka Wojenna, której lotnictwo transportowało organy do przeszczepu.

Źródło: trojmiasto.pl